niedziela, 9 stycznia 2022

                 Kapitan Piotr Paweł Dąbrowski 41Pułk Piechoty



Piotr Paweł Dąbrowski, syn Adama i Anny Aleksandry z Bogdanów, urodził się 29 czerwca 1895 r. w Warszawie. Po otrzymaniu matury został wcielony z poboru do armii rosyjskiej w 1915 r. i wysłany do szkoły dla oficerów w Kijowie, po ukończeniu której w stopniu chorążego, a potem podporucznika skierowany na front podczas pierwszej wojny światowej. 24 grudnia 1916 r. dostał się do niemieckiej niewoli, z której 7 grudnia 1918 r. uciekł i w tymże roku wstąpił do wojska polskiego (28.12.1918 r.) w stopniu podporucznika (awans na podporucznika otrzymał 25.07.1916 r. w wojsku rosyjskim). Przydzielono go do 41 Pułku Piechoty w Suwałkach, gdzie w roku 1919 pełnił funkcję adiutanta pułku i jako taki został oddelegowany do Sejn, w których zakończyło się powstanie przeciwko Litwinom i dnia 13 września 1919 roku jako komendant placu witał Naczelnika Józefa Piłsudskiego w wyzwolonych Sejnach. Tu poznał pannę Jadwigę Wierzbowską ur. w 1899 r., córkę Antoniego Wierzbowskiego i Marii z Wnorowskich Wierzbowskiej, zakochał się i 29 września 1920 r. w Łomży ożenił się. Podczas wojny z bolszewikami w okolicach Grajewa (Podlasie) okrążony przez Rosjan przekroczył granicę z Niemcami i został internowany do Westfalii skąd uciekł i wrócił do wojska polskiego. Kolejno służył: w twierdzy w Brześciu nad Bugiem i w 82 pułku piechoty w Brześciu i znów w 41 pułku piechoty im. J.Piłsudskiego w Suwałkach, od 1 stycznia 1928 roku już w stopniu kapitana. Podczas służby w 41 pułku piechoty im. J. Piłsudskiego w Suwałkach pełnił funkcję dowódcy kompanii, a równocześnie był komendantem samoobrony terytorialnej w powiatach suwalskim i augustowskim, prowadząc szkolenia rezerwistów, leśników, nauczycieli na wypadek wojny. Był również Powiatowym Komendantem Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego w Augustowie.

Równolegle uzupełniał swoje wykształcenie wojskowe uczestnicząc w różnego rodzaju kursach, np. zawodowych kierowców pojazdów mechanicznych, szyfrantów, centralnym kursie wychowania fizycznego w Centralnej Wojskowej Szkole Wychowania Fizycznego i Sportu w Poznaniu itp.

W 1937 r. ze względów rodzinnych przeniósł się do 24 Baonu Korpusu Ochrony Pogranicza w Sejnach, a w roku 1938 odszedł do rezerwy. W 1939 r. został zmobilizowany do Dowództwa Okręgu Wojskowego w Grodnie.

Po kampanii wrześniowej w październiku spotkał w Wilnie podporucznika Jerzego Wysokiego, jednego z organizatorów Wileńskiego Centrum Organizacji Podziemnych, które potem zostało przekształcone w Ekspozyturę Rządu Polskiego w Wilnie. Kapitan Piotr Dąbrowski podjął się roli emisariusza Ekspozytury na tzw. Białorusi Zachodniej z ośrodkiem w Lidzie, gdzie powołał do życia antysowiecką organizację, której trzon stanowili byli pracownicy parku 5 pułku lotniczego. Nawiązał kontakt z istniejącymi organizacjami w Białymstoku, Grodnie i Augustowie. W Lidzie mieszkał z rodziną przy ul. Morgi 15. Kiedy po raz trzeci szedł do Wilna (po nawiązaniu sieci przerzutowej przez granicę ZSRR - Litwa) został zatrzymany w Raduniu 31 stycznia 1940 roku i przebywał w areszcie oskarżony o nielegalne przejście granicy. O fakcie zatrzymania zawiadomił swego zastępcę w Lidzie Waszniewskiego Zygmunta i żonę, która w drugiej połowie lutego 1940 r. z synem i córką wyjechała do rodziny w Augustowie, a potem do Sejn (w Prusach Wschodnich) i uniknęła aresztowania lub wywózki na Sybir.

Kapitan Piotr Dąbrowski był następnie przewieziony do Wołożyna, a jego następca rozpatrywał ewentualność uwolnienia go. Po paru miesiącach przewieziono kapitana Dąbrowskiego do więzienia w Mińsku, gdzie w trakcie bardzo ciężkiego śledztwa wyszło na jaw, że nie szedł do Wilna po lekarstwo dla córki, a w sprawach anty sowieckiej organizacji. To spowodowało aresztowanie go na podstawie paragrafu 68 (szpiegostwo) i 76 (niezadowolenie z władzy sowieckiej). Więziony w Wołożynie, Grodnie i Mińsku. Sądzony był przez Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR na sesji wyjazdowej w Mińsku pod przewodnictwem generała pułkownika Wasilija Ulrycha w dniu 2 lutego 1941 roku. Skazany został na karę śmierci. Wyrok tego kolegium był ostateczny i nie podlegał apelacji. Prośbę o ułaskawienie Rada Najwyższa ZSRR odrzuciła 15 lutego 1941 roku, więc kapitan Piotr Dąbrowski prawdopodobnie został rozstrzelany 17 lub 18 lutego 1941 roku w Kuropatach.


Żona kapitana Piotra Dąbrowskiego Jadwiga zmarła w Suwałkach 20 listopada 1980 roku i jest pochowana w Sejnach w rodzinnych grobach.

Syn Henryk Jerzy Dąbrowski , ur. 7 sierpnia 1921 roku był uczniem Państwowego Gimnazjum Męskiego w Suwałkach, Prywatnego Gimnazjum św. Kazimierza w Sejnach i być może przez kilka miesięcy - Gimnazjum im. Chodkiewicza w Lidzie. Zmarł 16 kwietnia 1998 roku w Trzebnicy; spoczywa w Dobrocinie, powiat Ostróda.


Syn Janusz Dąbrowski, ur. w 1926 r., zmarł w wieku pięciu lat.


Córka Maria Teresa Dąbrowska, ur. 28 lipca 1934 r. w Suwałkach. Zmarła 30 listopada 2021roku w Suwałkach; spoczywa na cmentarzu w Sejnach.


Kapitan Piotr Dąbrowski odznaczony był Medalem Dziesięciolecia Odzyskania Niepodległej Polski i Brązowym Medalem za Długoletnia Służbę Wojskową.









Opracowanie: Maria Teresa Dąbrowska



poniedziałek, 21 września 2020

 

Mój pradziadek – bohater. 

Wojenna odyseja Karola Jamnickiego

Brał udział w I wojnie światowej, służył w Legionach Polskich. Ranny w powstaniu wielkopolskim, kilka miesięcy później odznaczył się odwagą w wojnie polsko-bolszewickiej podczas walk o Grodno. Bił się o Wilno i Śląsk, a niemal dwie dekady później cudem przeżył tortury w więzieniu NKWD. Wojenną biografią Karola Jamnickiego, pradziadka naszej czytelniczki, można by obdzielić kilka osób.

– Nigdy nie poznałam pradziadka. Zmarł, gdy nie było mnie jeszcze na świecie. Na szczęście o swojej przeszłości wiele opowiadał wnukom, w tym mojemu tacie. Ciągle poszukujemy informacji i docieramy do nowych dokumentów, na podstawie których odtwarzamy losy dziadka – opowiada pani Karolina Jamnicka-Kondej.

Karol Jamnicki urodził się 20 października 1895 r. w Lubaczowie. W czasie I wojny światowej został wcielony do armii austriackiej, służył też w Legionach Polskich. Rok po odzyskaniu przez Polskę niepodległości poślubił Annę i zamieszkał w jej rodzinnej Sierczy koło Wieliczki. Tam przyszła na świat dwójka dzieci: Marysia i Karol junior.

Można przypuszczać, że żona i dzieci niezbyt długo cieszyły się obecnością męża i ojca w domu. Na przełomie 1919 i 1920 r. Karol Jamnicki walczył w powstaniu wielkopolskim i został ranny w obie nogi. Od października 1919 do lipca 1921 r. służył w 14 Wielkopolskim Pułku Artylerii Lekkiej jako dowódca plutonu. Przydzielono go do udziału w operacji, która miała odegrać decydującą rolę w wojnie z bolszewikami.

Karol Jamnicki w czasie powstania wielkopolskiego. Źródło: archiwum rodzinne

Wbrew popularnemu przekonaniu Armia Czerwona nie została całkowicie rozbita w Bitwie Warszawskiej. Możliwość wznowienia działań ofensywnych wciąż miały wojska Frontu Zachodniego gen. Tuchaczewskiego. Uderzenie zaplanowano na 25 września, jednak ruch bolszewików uprzedziła polska operacja, nazywana dziś niemeńską. 20 września rozpoczęto wielkie natarcie na Grodno. Ogniomistrz Karol Jamnicki trafił do oddziału mjr. Bernarda Monda, którego działania miały duże znaczenie dla walk o miasto. W nocy z 25 na 26 września grupę zaatakowały dwa pułki kozaków.

Karol Jamnicki (1895–1976). Źródło: archiwum rodzinne

Z wniosku o nadanie Jamnickiemu Krzyża Walecznych można wywnioskować, że odznaczył się on wówczas wyjątkową odwagą: Ogniomistrz Jamnicki Karol dobrowolnie wraz z porucznikiem Mroczko udaje się w kierunku gdzie już w całej pełni rozwinęła się walka z napierającymi kozakami. Mimo najsilniejszego nieprzyjacielskiego ognia przychodzi i melduje gdzie najbardziej zagrożone punkty i umożliwia w ten sposób celowe i skuteczne otworzenie ognia z dwóch baterii, przyczyniając się w ten sposób do odparcia ataku nieprzyjaciela. Tej samej nocy Sowieci opuścili Grodno.

Bitwa nad Niemnem to także zacięte boje pod Wołkowyskiem i Lidą, której zajęcie zamknęło drogę odwrotu III Armii i praktycznie zakończyło całą operację. Historycy nie mają wątpliwości: wielka bitwa nad Niemnem była najważniejszym po Bitwie Warszawskim starciem wygranym przez Polaków w 1920 r.

Wojenna odyseja Karola Jamnickiego trwała dalej. Wziął on udział w walkach o Wilno oraz w III powstaniu śląskim. Po zakończeniu wojen o granice pozostał w Wojsku Polskim. Wrócił do Grodna, gdzie stacjonował 29 Pułk Artylerii Lekkiej. Sprowadził tu swoją rodzinę. Na świat przyszły kolejne dzieci: Jerzy i Janina. Karol był cenionym instruktorem w szkole oficerskiej dla podoficerów zawodowych w Bydgoszczy. W okresie przebywania w Grodnie został instruktorem i szefem jedynej baterii w Szkole Podchorążych Rezerwy Atylerii w Wilnie (Dywizjon Szkolny Podchorążych Rezerwy Artylerii – Okręg Korpusu Nr III).

Po agresji Sowietów na Polskę w 1939 r. Karol Jamnicki trafił do więzienia NKWD. Był tam głodzony i torturowany. W tym czasie zaginęła jego żona, której losy do dziś są nieznane – rodzina przypuszcza, że Anna mogła zostać wywieziona na Kołymę lub w inne miejsce na Syberii albo rozstrzelana jeszcze w Grodnie. Inna hipoteza jest związana z wywózką do niemieckiego obozu KL Ravensbrück. W 1946 r. kobieta została uznana za zmarłą. W latach wojny opiekę nad młodszym rodzeństwem przejęła najstarsza córka Maria.

Fotografie Karola Jamnickiego wykonane w więzieniu NKWD w Grodnie. Źródło: archiwum rodzinne














Karolowi Jamnickiemu udało się uciec po zbombardowaniu więzienia w Grodnie przez Niemców w 1941 r. Na bosaka, skrajnie wycieńczony wrócił do domu. Wstąpił do okolicznej partyzantki, a w 1944 r. – do Ludowego Wojska Polskiego, w którym służył do momentu rozwiązania swojej jednostki.

Do LWP wcielony został także Karol Jamnicki junior. Wcześniej, w 1939 r., jako uczeń brał udział w obronie Grodna. Jak wynika ze wspomnień rodzinnych, w pewnym momencie trafił do sowieckiego obozu dla młodzieży w Woroneżu. Była to kara za to, że w szkole zdjął ze ściany portret Stalina i powiesił tam krzyż. Jako żołnierz LWP Karol junior walczył m.in. pod Lenino. Zginął tragicznie, w wieku 23 lat, rok po wojnie – został postrzelony w tył głowy przez wartownika w czasie referendum (sfałszowanego głosowania, w którym komunistyczna propaganda namawiała do głosowania „3 × TAK”). Karol senior zmarł w 1976 r. w Mirsku na Dolnym Śląsku.

Karolina Jamnicka-Kondej

Jestem prawnuczką starszego ogniomistrza Karola Jamnickiego. Od samego początku sformowania do 1939 był w 29 PAL. Chciałabym móc podzielić się z Państwem kilkoma pamiątkami po nim w postaci dokumentacji z 29 PAL oraz z obrony Grodna w 1920r i DYONU Szkolnego Artylerii OK.III. Wilno z siedzibą w Grodnie. 

"Karol Jamnicki, syn Franciszka ur. 20.10.1985r w Lubaczowie. Wykształcenie: -Szkoła Podoficerów na terenie południowo-wschodnim 3 p. Legionów w Nowym Targu w 1916 -Centralna Szkoła Artylerii w Toruniu 02.1921-10.1921 -Kurs dowódcy plutonu Toruń 03.1924- 07.1924r. -Szkoła Dowódców Plutonów -1930 Odznaczenia: - Virtutti Militari V klasy - Krzyż Niepodległości - Krzyż Walecznych – (w 1918r, 1920r oraz 1946r.) - Krzyż Litwy Środkowej - Honorowy Krzyż Wielkopolski - Wielkopolski Krzyż Powstańczy (26.04.1976r) - Górnośląski Krzyż Powstańczy - Krzyż Zasługi – (19.02.1930) - Odznaka Wojsk Wielkopolskich nr leg. 26584.. - Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski - Dwa medale „Na polu chwały” ( srebrny i brązowy) - Brązowy Krzyż zasługi - Srebrny Krzyż zasługi - Medal za Warszawę – (1946) - Medal za Odrę, Nysę, Bałtyk –(1946) - Medal „Polska swojemu obrońcy” - (12.1928r). - Medal 10-lecia odzyskania Niepodległości - (12.1928r.) - Medal 10-lecia służby w wojsku - Srebrny medal 20-lecia służby w wojsku. Karol Jamnicki od 14.08.1914r. do 10.1917r.był dowódcą drużyny (kapral) w 3 p. Legionów II Batalionu. W 1916 był w szkole Podoficerów na terenie południowo-wschodnim 3 p. Legionów. Od 10.1917r. do 01.1918 r był internowany na Węgrzech. Od 01.1918r. do 08.1918r. był w 204 p. art. Ciężkiej II Dywizjonu (armia austriacka). Od 08.1918r. do 11.1918r. dezercja do Oddziałów Podziemnych Polskich (lasy Niepołomickie). Od 10.11.1918r. do 13.IV.1919r. na stanowisku dowódcy plutonu piechoty powstańczej (w 1 p. art. 6-tej baterii w Jarosławiu.). Rozbrajanie Niemców i Powstanie Wielkopolskie za co został nagrodzony Honorowym Krzyżem Wielkopolski. Generalny Inspektor Armii Ochotniczej, gen. broni Józef Haller wydał rozkaz o sformowaniu Dywizji Ochotniczej 0d tego czasu należał do 205 Ochotniczego pułku piechoty wchodzącego w skład I Brygady Dywizji Ochotniczej. Brał udział w walkach o Grodno w bitwie niemeńskiej. W nocy z 25 na 26 września 1920r. będąc w grupie majora Monda operującej na północ od fortu XIII i XIV, a do której dywizjonu był przydzielony została zaatakowana przez dwa pułki kozaków. Dywizjon stał wtedy na północ od Grodna. Ogniomistrz Jamnicki Karol dobrowolnie wraz z porucznikiem Mroczko udaje się w kierunku gdzie już w całej pełni rozwinęła się walka z napierającymi kozakami. Mimo najsilniejszego nieprzyjacielskiego ognia przychodzi i melduje gdzie najbardziej zagrożone punkty i umożliwia w ten sposób celowe i skuteczne otworzenie ognia z dwóch baterii, przyczyniając się w ten sposób do odparcia ataku nieprzyjaciela. Otrzymał za to Krzyż Walecznych. . 12 października 1920 brał udział w „buncie”, które stało się automatycznie Wojskiem Litwy Środkowej – siły zbrojne państwa proklamowanego przez generała Lucjana Żeligowskiego. Dostał Virtuti Militarii od samego Marszałka Józefa Piłsudskiego za wojnę obronną w 1920r. A było to w Mołodecznie. Od 15.04.1921 do 07.1921 na stanowisku Dowódcy Plutonu Piechoty Powstańczej (powstanie Górno – Śląskie). Odznaczony Górnośląskim Krzyżem Powstańczym. Był w dyonu 14 p.a.p. czyli 14 pułku artylerii polowej zwanego Wielkopolskim. Służył w tym pułku do 1921. Do 29 pułku art. Polowej przeniesiony 04.08.1921 jako podoficer zawodowy artylerii (starszy ogniomistrz, szef baterii). Mieszkał naprzeciwko koszarów w Grodnie razem z żoną oraz dziećmi aż do 1943. Od 05.1924r. do 30.12.1931 był szefem baterii podchorążych (starszy ogniomistrz) przy Dyon Szkolny Artylerii OK III z siedzibą w Wilnie - 6 bateria. 31 grudnia 1931 roku minister spraw wojskowych, marszałek Polski Józef Piłsudski przemianował oddział na 29 pułk artylerii lekkiej.Od 01.09.1939r do 05.09.1939 brał udział w obronie Częstochowy na stanowisku dowódcy ogniowego. 05-09.09.1939r. Piotrków Trybunalski. Puławy 1011.09.1939r. Postrzał prawej nogi 10.10.1939r koło m. Turobin k. Zamościa. Po powrocie z Kampanii Wrześniowej do domu zatrzymany w Grodnie przez NKWD. Świadczy o tym informacja o aresztowaniu 26.12.1939r i 21maja1941r otrzymał wyrok pozbawienia wolności na 8 lat w obozie pracy jako więzień polityczny NKWD. 20.06.1941r podczas najazdu wojsk niemieckich i bombardowaniu więzienia w Grodnie jako jednemu z nielicznych udało się uciec. Nie pozostaje jednak bezczynnie. W 1944r udaje się z Grodna do Białegostoku do najbliższej jednostki organizowanego WP 4 zapasowego pułku piechoty. Tam wcielony i potwierdzony w wyniku weryfikacji stopnia i umiejętności jako instruktora i jako wysokiej klasy szkoleniowiec, przekazany do specjalistycznej jednostki szkolno zapasowej - 21 zapasowy pułk artylerii. Od listopada 1944 r. do końca kwietnia szkoli kolejne kontyngenty poborowych i podoficerów na potrzeby jednostek artylerii. Przesłanki do służby w jednostce zapasowo-szkolnej, to doskonały instruktor, wiek 49-50 lat. Jednak ze względu na bardzo wysokie straty w szeregach 2 Armii w operacji łużyckiej właśnie w okresie od 30 kwietnia do 4 maja wysłano wszelkie dostępne rezerwy na uzupełnienie jednostek i przywrócenie im jako takiej sprawności bojowej. W tej dużej grupie uzupełnień znalazł się w rejonie Łaby podporucznik Karol Jamnicki przyprowadzając zapewne pokaźną grupę z 21 zapasowego pa. Objął 2-3 maja 1945 r. wakujące stanowisko dowódcy baterii w jednym z pułków 7 BAH. Zakończył swój szlak bojowy zapewne 9-11 maja na terenie Czech. Potem po przeformowaniu 7 BAH na 70 pułk artylerii haubic służy w nim.Zostaje mianowany na Kapitana. w 1946r zostaje zdemobilizowany."


piątek, 19 kwietnia 2019

Kpt.Czesław Bernatowicz


Czesław BERNATOWICZ. kpt. WP w st. sp, Urodzony 31.8.1898 r. w Wiżajnach na Suwalszczyźnie z ojca Franciszka i matki Rozalii z Rutkowskich. Absolwent Gimnazjum Realnego w Nowarach Ochockich na ziemi czerniachowskiej w Rosji.
Powołany 15.12.1915 r., jako poddany rosyjski, do armii carskiej, ukończył
sześciotygodniowy wojenny kurs w szkole podoficerskiej i 2.2.1916 r. rozpoczął, służbę w 2 syberyjskim pp, uwikłanym w walkach na froncie zachodnim. Jako wyróżniający się podoficer, został skierowany (9.9.1916 r.) na pięciomiesięczny kurs do Szkoły Oficerskiej Piechoty w Omsku,
po ukończeniu której 10.2.1917 r. został awansowany do stopnia chorążego. Początkowo służył jako oficer kompanijny w 31 syberyjskim pp, a następnie pełnił funkcje dowódcy kompanii w 113 pp.
Postępujący rozkład armii carskiej spowodował że 28.3.1918 r. został zdemobilizowany.
Po powrocie do kraju niezwłocznie włączył się w nurt działań niepodległościowych, zgłosił akces do formujących się zawiązków Wojska Polskiego i objął 1.11 1918 r. stanowisko dowódcy obwodu POW na Suwalszczyźnie a następnie komendanta miasta w Dowództwie Obrony Kresów. Pełnił je do początków listopada 1919 r., kiedy to jako świeżo mianowany podporucznik losy swe związał na trwale z 41 suwalskim pp im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, pułkiem szczycącym się chlubnymi tradycjami z okresu wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920. W latach 1920-1924 dowodził plutonem, a później kompanią piechoty, awansował do stopnia porucznika. Władał biegle językiem litewskim i białoruskim.









                                                Czesław Bernatowicz z żoną Heleną

Rok 1925 stanowił pewien przełom w Jego ponad dziesięcioletniej dowódczej karierze wojskowej: wtedy to zmienił specjalność i przeszedł na pewien okres z pionu dowódczego do intendenckiego. W tymże roku ukończył najpierw kilkumiesięczny kurs dla oficerów młodszych w Chełmie i tyleż samo trwający kurs dla oficerów żywnościowych pułku. Przez kilka następnych lat pełnił funkcje oficera żywnościowego, (na krótko i na przemian) adiutanta, oficera materiałowego i płatnika.
Służba liniowa była jednak Jego żywiołem; wrócił u schyłku 1928 r. Do dowodzenia kompanią nie rozstał się z tą funkcją do końca swej kariery wojskowej, pełniąc służbę w macierzystym 41 pp.
30.06.1934 r. ze względu na stan zdrowia, został komisyjnie uznany za niezdolnego do zawodowej służby wojskowej i przeniesiony w stan spoczynku.
Dalsze jego losy nie są znane. Prawdopodobnie zmobilizowany dostał się do niewoli sowieckiej. Jego nazwisko znajduje się na liście jeńców wojennych, których przekazano do dyspozycji NKWD w Smoleńsku (pismo NKWD ZSRR nr 29/1 z kwietnia 1943 r. teczka personalna nr 54 ). Wywieziony z obozu w Kozielsku do Lasu Katyńskiego i tam został zamordowany. Zidentyfikowany pod numerem 174, ekshumowany z dołu śmierci do mogiły bratniej, przypuszczalnie pierwszej.

Wojskowy Przegląd Historyczny